Trochę przycięte
From: Jarek Spirydowicz <jareks@[EMAIL PROTECTED]
>
Newsgroups: pl.misc.budowanie
Date: Wed, 23 Apr 2008 11:31:09 +0200
Message-ID: <jareks-39EC9A.11310923042008@[EMAIL PROTECTED]
>
In article <fukjnh$575$1@[EMAIL PROTECTED]
>, "adamw2" <adamw2@[EMAIL PROTECTED]
>
wrote:
> Nie mam już sił szarpać się z nimi. Ładnie i pięknie było tylko w czasie
> podpisywania umowy, potem zaczęły się schody, a ja brnąłem w to, bo nie
> chciałem w połowie roboty wdawać się w utarczki. Teraz mam kłopot.
Usterki
> dotyczą głównie strony wizualnej, bo nigdzie nie cieknie, blacha
wytrzymała
> też potężne wichury w międzyczasie. Ale cała robota zrobiona jest bez
smaku.
Ja z łachudrami od motażu zabudowy w kuchni zrobiłem tak: po drugim czy
trzecim tygodniu upominania się przez telefon o dokończenie tego, co
miało zająć "góra trzy dni", poszedłem do ich salonu firmowego i
zaprosiłem potencjalnych klientów do siebie na oglądanie dzieła
"fachowców". I uprzedziłem panią od zawierania umów, że będę ich
odwiedzał częściej. Przyjechali robić jeszcze tego samego dnia.
--
Jarek
To tylko moje prywatne opinie.
--
Borys Pogoreło
borys(#)leszno,edu,pl
--------------------------------------------------------------
FAQ i informacje na temat grupy: http://www.rotfl.eu.org/prhn/


|