Message-ID:
<9717acf0-6665-49fb-8c03-d235f0c00eb6@[EMAIL PROTECTED]
>
From: mailfornewsgroups@[EMAIL PROTECTED]
pl.pregierz
Subject: Re: Głupiego buca tramwajarza
Date: Fri, 6 Jun 2008 03:33:29 -0700 (PDT)
On 6 Cze, 12:08, Noel <t...@[EMAIL PROTECTED]
> wrote:
> > 300m przed sobą zapewne mnie już widział.
> > Musiałem zawrócić na drodze dwupasowej z torowiskiem między pasami.
> > Niestety, sznurek samochodów się zrobił i uniemożliwiał mi zawrócenie.
> > Ja stałem na torowisku i czekałem aż mnie wpuszczą.
> > A ten buc zatrzymał się pół metra ode mnie i dzwoni dzwoneczkiem.
>
> Jadę sobie spokojnie tramwajem, patrzę, a tu 300 metrów przede mną zyga
> w punto na torach stoi, to myślę, wkurwie go i trochę podzwonie, zobaczę
> jak się zagotuje w tej swojej puszce. Stanę tak z pół metra przed nim,
> żeby patrzył na mnie w górę, od razu będzie wiedział, kto tu ma
> pierwszeństwo przejazdu.
> A może bym tak wypuścił zawartość mojego tramwaju na tory? Mogli by
> punto wynieść ze skrzyżowania.
Siedze sobie wkuwiony w tramwaju, goraco jak cholera. Patrze, a tu
jakis ciul myslal, ze sie zmiesci tym swoim zdechlym punciakiem. Ale
nie, kufer mu wystaje na tory. Nic tam, mysle sobie: moze ktos go
wpusci. On tez tak pewnie myslal bo cos tam gestykulowal i mozna bylo
doslyszec cos na ksztalt "klerwa!" czy jakos tak. Swiatla sie
zmienily, tramwaj ruszyl i dojechal, kurde na styk do tego biednego,
spanikowanego goscia w punto. Ten motorniczy to jakis psychiczny, bo
zaczal dzwonic ta swoja tramwajarskim dryndkiem. Jak sie nie ma nerwow
to na poczte pracowac, panie tramwajarz! Wszyscy juz mocno wpienieni
chcieli nawet wysiasc i przestawic to punto na trawnik. Nie wiem jak
to sie skonczylo, bo przymknalem oczy i wlaczylem sobie ulubiona
empetrujke.
:)
--
Zoom zoom zoom zoom | The world is in a mess
With politics and taxes | And people grinding axes
There's no happiness
--------------------------------------------------------------
FAQ i informacje na temat grupy: http://www.rotfl.eu.org/prhn/


|