Message-ID: <g454hm$ktj$1@[EMAIL PROTECTED]
>
From: "SebaeL" <sebael@[EMAIL PROTECTED]
>
Newsgroups: pl.pregierz
Subject: Żonine poczucie humoru
Date: Sat, 28 Jun 2008 12:41:45 +0200
Wybrałem się dzisiaj z żoną do pobliskiego sklepu. Na stoisku mięsnym,
pokazując paluchem kurze zwłoki, poprosiłem "o jakąś ładną pierś". Że z
drobiu, już nie dodawałem ;) Pani ekspedientka zamiast milczeć i robić
swoje, powiedziała: "A to zapraszam po pracy na kawę" szczerząc się przy
tym. Stojąca obok mnie żona się już nie szczerzyła. Przeszyła ją zabójczym
spojrzeniem, po czym po wyjściu ze sklepu dostałem opieprz, że pewnie
babce
jakieś sygnały puszczam, gdy chodzę na zakupy ;)
Przypomniało mi to zresztą sytuację, gdy będąc u znajomych poszliśmy z
kumplem do sklepu po alko. Po drodze wstąpiliśmy do pizzerii, aby zamowić
na
konkretną godzinę żarcie. Pizzę przyniósł jakiś dowcipniś-man. Otworzyła
żona kumpla (kolega akurat "usypiał" dziecko). Po załatwieniu
"formalności"
gość pyta:
- Czy tutaj mieszka taki pan z krótkimi ciemnymi włosami?
- Tak. Mój mąż. A o co chodzi?
- To proszę mu przekazać, że Kasia będzie czekać o 23-ej pod pizzerią.
Podwójne piętno. Żony w takich przypadkach nie znają się na żartach.
SebaeL
--
http://www.expostand.pl
http://studiobordo.pl
--------------------------------------------------------------
FAQ i informacje na temat grupy: http://www.rotfl.eu.org/prhn/


|